Wakacyjny obóz oczami wychowawcy



Wakacje dla dziecka to przede wszystkim czas beztroskiej zabawy, przygód i zawierania nowych przyjaźni. Wielu rodziców decyduje się na wysłanie dzieci na letnie obozy czy kolonie, co niestety nierzadko niesie ze sobą także niemały stres zarówno dla maluchów, jak i dorosłych. O przebieg obozów i najczęstsze błędy rodziców zapytaliśmy rzecznika prasowego Związku Harcerstwa Polskiego.

W jakim wieku dzieci są gotowe na pierwsze wakacje bez rodziców?

To jest bardzo indywidualna sprawa. Jeśli dziecko jeździło na noc np. do dziadków to z całą pewnością będzie gotowe na samodzielny wyjazd wcześniej niż jego rówieśnik, który nie spędził ani jednej nocy bez rodziców. Na wypoczynek organizowany przez Związek Harcerstwa Polskiego jeżdżą dzieci już od 6 roku życia. Jednak my mamy sprawę trochę ułatwioną. Dzieci znają opiekunów, którzy pracują z nimi przez cały rok, znają kolegów (co z pewnością ułatwia im wakacyjny wyjazd).
Jeśli chcemy, aby nasze dziecko pojechało na wyjazd zorganizowany warto zacząć małymi krokami, najpierw jedna noc poza domem, następnie weekend. To na pewno ułatwi dziecku wyjazd na dwutygodniowe wakacje z dala od domu.

Dzieci często tęsknią i płaczą za rodzicami?

Jeśli jest ciekawy program to dzieci nie mają kiedy tęsknić. W ZHP staramy się tak zagospodarować dzień, aby dzieci cały czas robiły coś interesującego i nie miały na to czasu.

Zdarza się, że rodzice zbyt często dzwonią do dziecka, które jest na wakacjach?

Rodzice tęsknią za swoim dzieckiem, co jest oczywiście normalne. Ich pociecha jest z dala od domu i nie wiedzą, co robi. Wtedy zaczynają dzwonić. Żeby tego uniknąć warto przed wyjazdem porozmawiać z rodzicami, aby mieli pełną wiedzę, co ich dzieci będą robić podczas kolonii.
Na koloniach organizowanych przez Hufiec ZHP Ziemi Rybnickiej zachęcamy rodziców, aby nie dawali dzieciom telefonu, zamiast tego rodzice zawsze mogą zadzwonić do wychowawcy, który przekaże słuchawkę dziecku. Jeśli już harcerze, czy zuchy zabierają komórki, to prosimy rodziców, żeby czekali na telefon od dziecka, które zadzwoni w chwili wolnej, a nie będzie odchodziło np. w trakcie zajęć, ogniska, czy co najgorsze apelu.



Odwiedzanie dziecka w trakcie obozu to dobry pomysł?

Odwiedziny, szczególnie młodszych dzieci, mogą zaburzyć program kolonii. Wybijają dziecko z normalnego trybu kolonijnego życia. Gdy po tygodniu z dala od domu maluch się już zaaklimatyzował to przyjazd rodziców może spowodować to, że na nowo zacznie tęsknić. Na naszych obozach staramy się rezygnować z odwiedzin rodziców. Na początku rodzice protestowali i nie rozumieli dlaczego, jednak po kilku wyjazdach sami zauważyli, że brak odwiedzin wychodzi wszystkim na dobre.

Niekiedy zdarza się, że rodzice zabierają dzieci wcześniej z wakacji, to dobre działanie?

Tutaj też ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy to dobrze, czy źle. To rodzice znają swoje dzieci najlepiej i wiedzą, czy dziecko chce wyjechać z kolonii z jakiegoś konkretnego powodu, czy jest to tylko jego kaprys. Zachęcam, żeby w takim wypadku porozmawiać zarówno z dzieckiem, jak i z wychowawcą. Zachęcam rodziców do tego, żeby nie podejmowali decyzji zbyt pochopnie. Może to po prostu gorszy dzień? Może dziecko jest zmęczone? Nie wsiadajmy natychmiast w samochód i nie jedźmy po dziecko po pierwszym jego telefonie. Jak raz pokażemy dziecku, że od razu po nie przyjedziemy, to istnieje możliwość, że przy kolejnym wyjeździe historia się powtórzy.

Rodzeństwo powinno spędzać wakacje na jednym obozie/ kolonii?

Moje doświadczenie pokazuje, że rodzeństwo na koloniach się wspiera. Nawet, jeśli dzieci w codziennym życiu sobie dokuczają, to na kolonii bardzo sobie pomagają. Rodzeństwo na kolonii jest szczególnie cenne dla maluchów, np. sześciolatków, którzy w bracie, czy siostrze znajdują wsparcie.

Czego rodzice nie powinni pakować do plecaka zucha/harcerza ?

Obóz ma być czasem odpoczynku, nawiązywania znajomości, obcowania z przyrodą. My zachęcamy rodziców, aby nie pakowali dzieciom komputerów, tabletów i innych urządzeń elektronicznych. Nie po to przecież wysyłamy dziecko na obóz, aby spędzało cały dzień wpatrzone w ekran urządzenia, które ze sobą przywiozło. Po drugie istnieje obawa o sam sprzęt, który na obozie może zostać uszkodzony, czy też zgubiony. Zachęcamy też rodziców, aby nie wypakowywali po brzegi plecaków dzieci jedzeniem. Zapewniam wszystkich rodziców, że na harcerskich wyjazdach dzieci głodne chodzić nie będą.

Jak duże kieszonkowe powinny dostać dzieciaki?

Jeśli chodzi o wysokość kieszonkowego to najlepiej zapytać organizatorów. To oni będą widzieć np. ile będzie wycieczek podczas których dzieci będą mogły kupić pamiątki. Ja zachęcam, żeby to nie były duże kwoty. Podczas zorganizowanego wypoczynku dzieci mają zapewnione 4 posiłki dziennie, więc ewentualne kieszonkowe przyda się tylko, aby kupić pamiątki. Warto jednak kieszonkowe dać dziecku w drobnych (banknoty 10 zł. monety 5 zł). Na wyjazdach organizowanych przez Hufiec Ziemi Rybnickiej wychowawcy zbierają na początku turnusu kieszonkowe i później wydają dzieciom mniejsze kwoty.

Często zdarza się, że dzieci, które na początku obozu chcą wracać do domu, ostatniego dnia mówią, że chciałyby jeszcze zostać?

Oczywiście! Bardzo często bywa, że już w połowie wyjazdu takie dzieci marudzą, że zostało już tak mało dni. To zasługa przede wszystkim kadry oraz atrakcyjnego programu dopasowanego do grupy wiekowej.

Na harcerskich obozach zawsze pracuje kadra wyszkolona w zakresie pracy z dziećmi?

Na harcerskich obozach po pierwsze kadra posiada wszystkie potrzebne uprawnienia, a po drugie kadra pracuje z dziećmi cały rok. Zna dzieci, zna ich możliwości i ograniczenia. To jest bardzo cenne. Niejednokrotnie nasza harcerska kadra ma ukończone również studia pedagogiczne.

Obóz to czas tylko dobrej zabawy, czy także i nauki?

Jednym z najważniejszych zadań ZHP jest kształtowanie młodego człowieka. To właśnie jego rozwój jest dla nas najważniejszy. Letni obóz to moment podsumowania całorocznej pracy wychowawczej, ale również czas na naukę nowych rzeczy. To dwutygodniowe uczenie w działaniu, czyli najlepszy sposób na przekazywanie wiedzy i umiejętności naszym wychowankom.

ZHP organizuje obozy tylko dla harcerzy, czy dla dzieci niezrzeszonych również?

Wiele hufców ZHP organizuje kolonie i obozy dla dzieci, które nie są harcerzami. Hufiec ZHP Ziemi Rybnickiej, co roku organizuje takie obozy na swojej bazie w Wapienicy. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że to taka namiastka harcerskiego obozu. Nasz wypoczynek najczęściej prowadzą instruktorzy harcerscy, metodą harcerską przy wykorzystywaniu harcerskich form pracy. Co sprawa, że dzieci czują się, jak na harcerskim obozie.

Jak wysłać pociechę na harcerski obóz?

Większość jednostek ZHP organizuje wypoczynek letni dla swoich podopiecznych. Najlepiej znaleźć jednostkę harcerską działającą w okolicy, zapisać dziecko tak, aby jeszcze przed wyjazdem poznało swoich kolegów i kadrę, a później zapisać dziecko na wypoczynek i cieszyć się jego opowieściami o harcerskich przygodach.

Martyna Kowacka
harcmistrzyni Związku Harcerstwa Polskiego, od lat związana z Hufcem ZHP Ziemi Rybnickiej, gdzie pełniła m.in. funkcję drużynowej gromad zuchowych. Wychowawczyni i komendantka wielu kolonii zuchowych, obozów harcerskich, jak i obozów organizowanych przez ZHP dla dzieci niezrzeszonych w strukturach związku. Aktualnie Komendantka Hufca ZHP Ziemi Rybnickiej oraz Rzecznik Prasowa Związku Harcerstwa Polskiego.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*