Jak kształtujesz poczucie wartości swojego dziecka?



Czym jest poczucie własnej wartości?

Jest to poczucie wewnętrzne, a nie zewnętrzne, choć wielu ludzi uzewnętrznia je, uzależniając od różnych dóbr czy od innych osób. Są to ogólnie zasoby, które w sobie mamy i z których możemy korzystać. Z dziećmi jest trochę tak, jak z walizką rodziców. To, co do niej włożymy, dzieci wyciągną w przyszłości. Jeśli więc rodzic ma niskie poczucie własnej wartości, to może je także przekazać swojemu dziecku. Warto zwrócić także uwagę na to, że poczucie własnej wartości przekłada się na wszystkie sfery naszego życia, a więc zarówno zawodową, jak i rodzinną, czy też na relację z otaczającymi nas ludźmi.

Jak można pomóc dziecku wzmacniać poczucie własnej wartości?

Najcenniejsze, w co rodzice mogą wyposażyć swoje dzieci, to “korzenie i skrzydła”. Zacznę od tego, że nie wierzę w bezstresowe wychowanie. Ważne jest stawianie dziecku granic. One pojawiają się w całym naszym życiu, czy to w szkole, czy później w pracy. Bardzo ważna jest także rozmowa, szczególnie w trudnych sytuacjach. Wszyscy popełniamy błędy, a z dzieckiem o niepowodzeniach powinno się rozmawiać.

Jak rozmawiać z dzieckiem o błędach i porażkach?

Myślę, że najlepiej uświadomić dziecku, że każdy człowiek popełnia błędy i nauczyć je traktować niepowodzenia jako doświadczenia. Oczywiście nie chodzi o to, aby dziecko żyło w przeświadczeniu, że ma popełniać błędy, należy mu jednak pokazać, że można się na nich uczyć i poszerzać horyzonty, bo ludzie przecież popełniają błędy. Dobrym przykładem może być amerykański model sportu, w którym nie mówi się o porażkach tylko o treningu.

Rozmowa jest więc kluczowa w kwestiach budowania poczucia wartości u dziecka?

Istotne jest, aby w trakcie rozmowy z dzieckiem dać przestrzeń do podzielenia się trudnościami i emocjami, aby czuło, że ma w rodzicu oparcie i czuje się przy nim bezpiecznie. Trzeba pozwolić na autonomiczne myślenie, dostrzegać i akceptować to, że dziecko może inaczej niż rodzic myśleć w różnych obszarach życia. Kolejnym aspektem jest wzmacnianie jego zasobów, pokazywanie tego, co robi dobrze oraz pielęgnowanie tego. Duże oparcie dzieci mogą znaleźć w grupie rówieśniczej, co jest niezbędne do kształtowania osobowości. Problemem dorosłych często jest też to, że dziecko przestaje z nimi rozmawiać, a bardziej wchodzi w obszar środowiska rówieśniczego. Ważne jest także wzmacnianie pasji dziecka.



Kiedy poczucie własnej wartości zaczyna się kształtować?

Bardzo wcześnie. Patrząc na różne badania, nie chciałabym się tu odnosić do skrajnych przypadków, ale udowodniono, że przemoc w stosunku do kobiety w ciąży może w tym zakresie wpłynąć także na dziecko. Ogromne znaczenie w tej kwestii ma także więź rodzica z dzieckiem. Mówią o tym badania Bowlby’ego i wzorce przywiązania dzieci. Wynika z nich, że to, jaką więź dziecko miało z dorosłymi, taką będzie odtwarzało w kontaktach z innymi ludźmi. Relacja z dzieckiem jest więc niezbędna do kształtowania poczucia własnej wartości. Jeżeli będzie to bezpieczny wzorzec przywiązania, to taką też dziecko będzie odtwarzało w środowisku. Przez życie ciężko przejść będąc samotnikiem, gdyż poczucie oparcia jest nam niezbędne. Jeśli mamy to oparcie i dobre, zdrowe relacje z innymi, to nasze poczucie wartości jest w normie. Nie chodzi tu jednak o to, aby uzależniać poczucie własnej wartości od innych, bo to coś innego.

Często jest tak, że kiedy dorośli ludzie zostają rodzicami, to w nich budzi się ich wewnętrzne dziecko. Każdy z nas ma je w sobie. Jest to trochę tak, że rodzicom przypomina się ich własne dzieciństwo, to jak oni byli traktowani i często odtwarzają, wręcz powtarzają zachowania swoich rodziców. Bywa, że dotyczy to nawet zachowań, odnośnie których wcześniej obiecywali sobie, że nigdy nie będą tak postępowali w stosunku do swojego dziecka. Każdy z nas ma w sobie coś ze swoich rodziców.

Sytuacja w szkole czy też wśród kolegów może obniżyć u dziecka poczucie własnej wartości?

W życiu zawsze będzie ktoś, kto nie będzie nas lubił i warto uświadomić sobie, że tego nie da się uniknąć. Zdarza się jednak, że niektóre dzieci są nielubiane przez większość rówieśników, ale to ma głębsze korzenie, które sięgają do wzorców relacji. Jeśli ten wzorzec był np. lękowy, to dziecko może izolować się od rówieśników. Dzieci, które się izolują, często są odrzucane. Dlatego najważniejsza jest bezpieczna wieź, jaką dziecko ma z rodzicami. Najbardziej traumatyczna jest sytuacja, kiedy dziecko zostaje otoczone winą przez rodzica bez chęci poznania punktu widzenia dziecka. Wtedy mówimy, że rodzic nie ma w sobie empatii.

Czyli dziecko, które wyniesie z domu prawidłowe wzorce, ale w klasie z jakiegoś powodu będzie nieakceptowane, mimo wszystko sobie poradzi?

Mało prawdopodobne, że dziecko, które będzie miało bezpieczny wzorzec, będzie nielubiane, raczej może spotkać na drodze pojedyncze osoby, które go nie lubią, ale nie będzie od tego faktu uzależniać swojego poczucia własnej wartości.

„…nie powinniśmy nigdy mówić dziecku, że jest beznadziejne, że jest nieudacznikiem, że nic mu się w życiu nie udaje. (…) Jeśli dziecko zrobiło coś źle, należy powiedzieć mu, co nam się nie podoba w jego zachowaniu. Chodzi o to, aby nie mówić tak całościowo o dziecku, tylko odnosić się konkretnie do jego zachowania.”

Czy pojedyncze niepowodzenie, trudna sytuacja może zaburzyć poczucie własnej wartości?

Aby tak się stało, potrzebny jest szereg czynników, a nie pojedyncza sytuacja. Ludzie mają w sobie taką część, która nazywa się kojącą i u osób z zaniżonym poczuciem własnej wartości ta część jest bardzo niewielka. Mają za to w sobie część niszczącą, są to: zaburzenia odżywiania, autoagresja, uzależnienia.

Mówimy tu o zbyt niskim poczuciu własnej wartości, a czy przez wychowanie można doprowadzić do odwrotnej sytuacji, wytworzenia u dziecka zbyt wysokiego mniemania o sobie?

Może tak być, ale wówczas nie mówimy o poczuciu własnej wartości, ale poczuciu własnej wielkości. Zdarzają się rodzice z deficytami, którzy chcą wykształcić w dziecku coś, czego sami nie osiągnęli i dziecko ma być ich wizytówką.

Jak nie przekroczyć tej granicy?

Rodzic, który ma poczucie własnej wartości, to po prostu czuje. W tym wypadku, wzmacniając zasoby dziecka, nie chodzi o to, aby wychwalać je pod niebiosa, wmawiać mu, że jest najlepsze na świecie i że wszystko mu się należy. Osoba, która ma nadęte poczucie własnej wartości, także nie będzie miała zdrowych relacji z innymi ludźmi. Taki człowiek jest arogancki, zarozumiały i też nie czuje się bezpiecznie w świecie.

Jak więc chwalić, czy też negować zachowanie dziecka?

Chwaląc dziecko można powiedzieć np. świetnie to zrobiłeś, jestem dumna z Ciebie. W kwestii negowania na pewno nie powinniśmy nigdy mówić dziecku, że jest beznadziejne, że jest nieudacznikiem, że nic mu się w życiu nie udaje. To są komunikaty dewaluacyjne, destrukcyjne i wtedy zaczyna się kształtować u dziecka część niszcząca. Jeśli dziecko zrobiło coś źle, należy powiedzieć mu, co nam się nie podoba w jego zachowaniu. Chodzi o to, aby nie mówić tak całościowo o dziecku, tylko odnosić się konkretnie do jego zachowania.

Do jakiego wieku rodzice mają wpływ na kształtowanie poczucie własnej wartości u dziecka?

Im bardziej zaburzone poczucie własnej wartości, tym większy wpływ rodziców i może on sięgać nawet życia dorosłego. Poza tym warto zwrócić uwagę na to, że jeśli rodzic ma poczucie własnej wartości, to będzie bardziej pozwalał na autonomię swojej pociechy, natomiast rodzic z niskim poczuciem własnej wartości, będzie chciał mieć władzę nad dzieckiem, bo nadmierna kontrola wynika z nadmiernego lęku.

Czy wczesne odseparowanie dziecka od rodzica, np. poprzez zapisanie dziecka do żłobka, także może mieć wpływ na obniżenie poczucia własnej wartości u dziecka?

W tej materii wiele zależy od tego, jaką opiekę dziecko ma w żłobku. Bez wątpienia każde dziecko wolałoby mieć rodzica blisko, często jest to jednak niemożliwe. Wiele zależy od więzi. Można być z dzieckiem w domu przez cały dzień, a równocześnie być dla niego całkowicie niedostępnym emocjonalnie. Wówczas tej więzi nie da się zbudować. Oczywiście nie można też być cały czas dostępnym dla dziecka, bo to jest nierealne.

Małe dzieci potrzebują więc kontaktu z rodzicem, przytulania?

Tak, przytulanie jest bardzo ważne. Pamiętajmy jednak, że dzieci czują, czy jest to więź, czy tylko techniczne działanie.

Jeśli więź z jednym rodzicem jest zaburzona, drugi może to zrekompensować?

Niekoniecznie, bo trudno jest zastąpić matkę ojcem i na odwrót. Równie ważna w kontekście budowania własnej tożsamości – zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców – jest więź z obojgiem rodziców.

Aleksandra Gruszka
Absolwentka Psychologii Klinicznej na Uniwersytecie Humanistyczno-Społecznym we Wrocławiu, a także edagogiki Specjalnej w zakresie Resocjalizacji w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu. Dyplomowany psychoterapeuta. Ukończyła Szkołę Psychoterapii w Katedrze Psychoterapii Collegium Medicum
uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, które jest rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. Należy do Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, a także Śląskiego Stowarzyszenia Psychoterapeutów. Prowadzi prywatny gabinet psychologiczny www.psycholog-rybnik.net.pl

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*