Opóźniony rozwój mowy dziecka



Czym jest opóźniony rozwój mowy?

O opóźnionym rozwoju mowy mówimy, kiedy kompetencje językowe u dziecka nie wykształciły się w ogóle lub wykształciły się w stopniu niewystarczającym, aby efektownie porozumiewać się z innymi. Czyli pewien etap rozwoju mowy dziecka nie pojawił się w czasie powszechnie uznanym za właściwy, a wystąpił później niż u rówieśników. Zawsze tę normę rozwojową stanowi większość dzieci w danym wieku.
Jeśli więc mamy dziecko dwu – trzyletnie, które porozumiewa się z nami jedynie za pomocą gestów, czy też komunikacji niewerbalnej np. mimiką twarzy, dotykiem, dźwiękami parajęzykowymi takimi jak płacz, jęki, śmiech albo komunikuje się za pomocą zaledwie kilku słów, to jest to sygnał, że coś może być nie tak i że możemy mieć do czynienia właśnie z opóźnionym rozwojem mowy. Warto zaznaczyć, że opóźniony rozwój mowy ze względu na jego przyczynę powstania dzielimy na samoistny oraz niesamoistny.

Czym one się różnią?

!!!

„Jeśli opóźnienie jest półroczne to jeszcze mieści się w normie. Jeśli jednak przesunięcie czasowe w osiąganiu poszczególnych etapów rozwoju mowy jest większe, wynosi rok, czy nawet półtora roku, to mamy już do czynienia z opóźnionym rozwojem mowy. Im szybciej to zdiagnozujemy tym lepiej…”

Podział jest bardzo ważny, jest związany z zaistnieniem samego problemu. Samoistne opóźnienie mowy wiąże się z tym, że dzieci mają swoje tempo, swój własny rytm rozwoju. Związany jest często z jakąś niedojrzałością aparatu artykulacyjnego, czy też struktur mózgowych, które są odpowiedzialne za procesy nadawczo- odbiorcze, w związku z czym sygnały, bodźce są zbyt słabe i nie docierają, albo z opóźnieniem docierają do mięśni, które biorą udział w mówieniu. W takim wypadku potrzebny jest po prostu czas, aby poszczególne struktury mogły dojrzeć. Samoistne opóźnienie ma więc charakter przejściowy. Oczywiście zawsze trzeba stymulować rozwój dziecka , ale w tym przypadku opóźnienie mija i nie ma większych konsekwencji w kwestii dalszego rozwoju.

Dzieci takie są w normie intelektualnej, słyszą polecenia, reagują na nie, głoski w izolacji wymawiają poprawnie, sprawność narządów artykulacyjnych w ich wypadku także jest poprawna. W tej sytuacji opóźnienie dotyczy tylko procesu mówienia, nadawania mowy, a odbieranie mowy, jej rozumienie jest prawidłowe. Samoistne opóźnienie rozwoju mowy występuje dosyć często.

Czym jest niesamoistne opóźnienie mowy?

Niesamoistne opóźnienie rozwoju mowy jest następstwem zaburzeń o określonej etiologii, czyli zawsze spowodowane jest jakimś czynnikiem np. uszkodzenie słuchu, niepełnosprawność intelektualna czy uszkodzenie neurologiczne. Wówczas już praca nad rozwojem mowy wymaga specjalistycznej terapii.

Jeśli dziecko nie ma innych zaburzeń, czyli podejrzewamy samoistne opóźnienie mowy, rodzice powinni się konsultować ze specjalistą?

Jeśli tylko coś nas niepokoi, mamy jakieś wątpliwości to jak najszybciej powinniśmy się skonsultować aby te niepokoje rozwiać. Bez względu na to, czy niepokoi nas to, że mowa dziecka jeszcze się nie pojawiła, czy też, że jest niewyraźna. Warto też pamiętać, że nie wszystkie konsultacje muszą się kończyć zajęciami logopedycznymi, bardzo często przy samoistnym opóźnieniu mowy wystarczy praca rodziców z dzieckiem według wskazówek logopedy.

W jakim wieku można dziecko diagnozować pod kątem rozwoju mowy?

Opóźniony rozwój mowy można diagnozować między drugim a trzecim rokiem życia dziecka. Warto pamiętać, że rozwój mowy odbywa się etapami, które mają swój charakterystyczny czas występowania. Najpierw mamy okres melodii, który trwa od urodzenia do pierwszego roku życia, wówczas pojawia się głużenie i gaworzenie. Następnie występują onomatopeje, czyli pierwsze wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Czasem w pierwszym roku mogą się już pojawić jakieś słowa, jak np. mama, tata itp. Potem mamy kolejno okres wyrazu, między pierwszym, a drugim rokiem życia, okres zdanie między drugim, a trzecim rokiem życia dziecka i okres swoistej mowy dziecięcej, która kształtuje się od trzeciego do nawet siódmego roku życia dziecka. Tak więc w zasadzie możemy diagnozować dziecko na bieżąco w poszczególnych etapach, pamiętajmy jednak, że każde dziecko ma ten swój rytm i swoje tempo rozwoju, które musimy brać pod uwagę.

Jeśli opóźnienie jest półroczne to jeszcze mieści się w normie. Jeśli jednak przesunięcie czasowe w osiąganiu poszczególnych etapów rozwoju mowy jest większe, wynosi rok, czy nawet półtora roku to mamy już do czynienia z opóźnionym rozwojem mowy. Im szybciej to zdiagnozujemy tym lepiej, aczkolwiek między drugim, a trzecim rokiem życia jest najlepszy moment, gdyż wtedy mamy już pewien obraz, widzimy jak dziecko się zachowuje, czy reaguje na polecenia itp.

Może być za późno na szukanie pomocy u logopedy?

Na szukanie pomocy nigdy nie jest za późno, ale im wcześniej o taką pomoc się zwrócimy tym lepiej dla dziecka. Jeśli rodzice nie zwrócą uwagi na problemy dziecka, a ono znajdzie się w przedszkolu nie potrafiąc mówić, to ciężko później nadrobić wiele rzeczy. Takie zderzenie dziecka, które dopiero zaczyna mówić z rówieśnikami, którzy są na wiele wyższym poziomie komunikacyjnym, jest krzywdą dla tego dziecka. Łatwiej pomóc mniejszemu dziecku, gdyż ono wszystko jeszcze odbiera jako zabawę, a już w wypadku czterolatka, czy pięciolatka, zabawa zmienia się w naukę. U malucha łatwiej przemycić pewne rzeczy i ogólnie stymulować jego rozwój.

Co powinno więc niepokoić rodziców?

Dla przykładu, u dwulatka powinien nas zaniepokoić brak występowania słów. Rodzice powinni także zwrócić uwagę na to, czy dziecko ma swój system językowy słownictwa biernego, czyli jeśli my go pytamy, czy dajemy jakieś polecenia, czy on rozumie te polecenia, czy daną rzecz potrafi wskazać, zidentyfikować. Chodzi o to, czy dziecko identyfikuje słowo z rzeczą bądź osobą, czy jeśli my go pytamy o mamę, tatę, babcię itp to ono ich wskazuje, czy też o jakieś zabawki , książeczki. Jeśli tak, to znaczy, że rozwój intelektualny jest prawidłowy i dziecko słyszy, a to jest podstawa w rozwoju mowy.
Warto wspomnieć, że uszkodzenia słuchu mogą wystąpić po różnego rodzaju infekcjach, jak np. zapaleniu ucha środkowego, przy powiększonych migdałkach, czy też alergiach. To wszystko może mieć wpływ na uszkodzenie słuchu. Dzieci badane są już w szpitalu, jednak po infekcjach może wystąpić jakiś ubytek słuchu i warto to na bieżąco kontrolować.

Jak rodzice mogą wspierać swoją pociechę w prawidłowym kształtowaniu mowy?

Etapy rozwoju mowy u dzieci

  • do około roku – etap melodii (głużenie, gawożenie, wyrażenia dźwiękonaśladowcze)
  • 1 – 2 rok życia – etap wyrazu (pojedyncze słowa: mama, tata itp.)
  • 2 – 3 rok życia – etap zdanie
  • 3 – 7 rok życia – etap swoistej mowy dziecięcej

Zawsze najlepiej wspierać całościowo. Skupiać się nie tylko na mowie, ale stymulować cały rozwój dziecka, wszystkie sfery poznawcze. W kwestii samej mowy warto motywować malucha do mówienia, nazywać czynności, które wykonujemy, czytać książeczki, pokazywać i nazywać to, co widzimy na obrazkach, śpiewać piosenki, powtarzać wierszyki, wyliczanki, stosować ćwiczenia oddechowe, ale w formie zabaw, jak chuchanie, dmuchanie. Zabawy buzi i języka, cmokanie, dawanie buziaków, klaskanie językiem, dmuchanie słomką do wody, dmuchanie baniek itp. Ważny jest też kontakt z rówieśnikami.

Rodzice powinni także zwrócić uwagę na sprawność manualną dziecka czyli sprawność dłoni malucha, gdyż ośrodek mowy i ruchu są bardzo blisko siebie w mózgu i wzajemnie na siebie oddziałują. Tak więc makro motoryka naszych rąk, sprawność fizyczna wpływa na mikro motorykę naszych narządów artykulacyjnych. Naprawdę wszystkie zabawy plastyczne, klejenie, jakieś wydzierania czy zabawy paluszkowe mogą mieć ogromny wpływ na rozwój dziecka. Nawet jak mama piecze ciasto, warto dać dziecku trochę, żeby sobie gniotło, wałkowało, lepiło itp. cała sprawność paluszków dziecka jest bardzo ważna i ma odbicie w sprawności narządów artykulacyjnych.

Wspomniałaś o wpływie rówieśników, ma on duże znaczenie na rozwój mowy dziecka?

Ma bardzo duże znaczenie, im częstsze są kontakty dziecka z rówieśnikami czy to na placu zabaw, w przedszkolu, czy wśród znajomych, tym większa jest jego motywacja i mobilizacja aby zaczął mówić.

To prawda, że częściej to chłopcy borykają się z zaburzeniami rozwoju mowy?

Tak, statystyki pokazują, że częściej chłopcy borykają się z opóźnionym rozwojem mowy. Chłopcy też częściej się jąkają. Większość dzieci z opóźnionym rozwojem mowy jest także leworęczna.

Czy wydarzenia życiowe także mogą wpłynąć na opóźnienie rozwoju mowy?

Na pewno, szczególnie czynniki emocjonalne. To, czy dziecko np. miało doświadczenie szpitala, ciężkiej choroby, niestabilnej sytuacji w rodzinie. Pamiętajmy zawsze o tym, że dziecko rozwija się na pozytywnych emocjach, jeśli więc dochodzi do konfliktów, kłótni rodziców w obecności dziecka, przemocy to to wszystko odbija się na stanie emocjonalnym dziecka i wpływa na jego rozwój.

Co znaczy, że dziecko rozwija się na pozytywnych emocjach?

Jeśli dziecko ma poczucie bezpieczeństwa, jest kochane, to łatwiej rozwija się we wszystkich sferach. Silne emocjonalne wstrząsy mogą prowadzić do tego, że dziecko zaczyna się blokować, jąkać.

Czy opóźnienie rozwoju mowy można całkowicie wyeliminować?

To zależy od jego rodzaju. Samoistne opóźnienie mowy można wyeliminować całkowicie i zazwyczaj udaje się to około piątego, szóstego roku życia. Wówczas następuje zrównanie z poziomem mowy rówieśników, chociaż słownictwo na tym etapie może jeszcze być uboższe. U dzieci z opóźnieniem rozwoju mowy mogą także występować trudności na początku nauki szkolnej. Mogą to być kłopoty z czytaniem, pisaniem, ale poprzez ćwiczenia i odpowiednią stymulację wszystko w okresie wczesnoszkolnym możemy nadrobić. Niektórzy twierdzą, że w związku z opóźnionym rozwojem mowy dzieci często mają później różnego rodzaju wady wymowy, jednak tę teorię można szybko podważyć, bo wady wymowy pojawiają się także u dzieci, których mowa rozwijała się w odpowiednim tempie.

Czy bez pomocy specjalistów dziecko może sobie poradzić z samoistnym opóźnieniem rozwoju mowy?

Może sobie poradzić, ale tylko jeśli to opóźnienie wynika z niedojrzałości struktur mózgowych. Wówczas potrzeba po prostu czasu, aby te struktury dojrzały. Dziecko zacznie mówić gdy osiągnie dojrzałość psychomotoryczną. Jeśli dziecko rozwija się prawidłowo, jest stymulowane to jak najbardziej może poradzić sobie samo. Niemniej dodatkowa stymulacja, zwracanie uwagi na pewne rzeczy może przyspieszyć ten rozwój i wiele dziecku ułatwić.

Jak rodzice powinni mówić do dziecka?

Przede wszystkim mówmy do dziecka jak najczęściej, mówmy wyraźnie i powoli. W początkowym okresie, kiedy dziecko dopiero buduje system językowy należy wskazywać przedmioty, o których mówimy, tak, żeby dziecko mogło zidentyfikować znaczenie słów. Nie powinniśmy zdrabniać, możemy poprawiać, jeśli dziecko coś wypowiada źle aby maluch nabywał prawidłowe wzorce. Nie należy natomiast wyśmiewać się z dziecka, żartować z jego języka, bo takie zachowanie może blokować rozwój malucha. Często jest też tak, że rodzice wyprzedzają potrzeby dziecka, jeśli ono zapłacze od razu wiedzą, czego mu potrzeba, więc ono traci motywację, aby wyrażać siebie za pomocą słów. Rozmawiając z dzieckiem warto dawać mu możliwość wyboru, aby mogło być sprawcą wypowiedzi. Musimy stwarzać dziecku jak najwięcej okazji do reagowania głosem, żeby samo czuło potrzebę wyrażania się. No i oczywiście chwalmy dziecko za każdą reakcję głosową.

Czy długotrwałe oglądanie przez dziecko telewizji może wpłynąć na opóźnienie rozwoju mowy?

Tak i właśnie jeśli stwierdzimy, że u dziecka występuje opóźniony rozwój mowy, to rodzice powinni odciąć dziecku bodźce prawopółkulowe czyli. m.in. właśnie telewizor, tablet, komórkę, komputer, grające radio, aby dać dziecku impuls do rozwoju lewej półkuli mózgu odpowiedzialnej m. in. za rozwój mowy. Czasem jest to tak ewidentne, że wystarczą dwa, trzy dni bez tych cyfrowych technologii aby dziecko się odblokowało i poczuło potrzebę komunikowania i wyrażania siebie poprzez słowa. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach nie da się całkiem uniknąć telewizora w wychowywaniu dzieci, niemniej warto mieć na uwadze, że nadmierne jego oglądanie może wpłynąć właśnie na opóźnienie rozwoju mowy. Pamiętajmy, że opóźniony rozwój mowy może powodować zarówno brak bodźców, czyli np. sytuacja, kiedy rodzice zbyt mało mówią do dziecka, ale też ich nadmiar, kiedy to dziecko zalewają bodźce prawopółkulowe. Kiedy dziecko ma nadmiar bodźców nie ma potrzeby wyrażania siebie poprzez mowę.

Czyli bodźce prawopółkulowe to właśnie obrazy?

Tak, prawa półkula odpowiada za odbiór i przetwarzanie bodźców dźwiękowych (niejęzykowych) oraz obrazowych, telewizor, komputer, wszystko to, co wysyła do nas obrazy. Prawopółkulowym bodźcem jest także muzyka, płynąca z radia, z zabawek grających, ale ona też jest ważna dla dziecka, zwłaszcza ta na żywo, kiedy śpiewamy piosenki podczas których wykorzystujemy zabawy ruchowe, wskazujemy części ciała, dopowiadamy jakieś słowa itp. wtedy jest ona stymulująca.

W takim razie jakie bodźce stymulują lewą półkulę mózgu?

Wszelkiego rodzaju obrazki czarno – białe, układanki, szeregi, sekwencje, układanie klocków według wzoru, ćwiczenie kategoryzacji czyli dobieranie takich samych obrazków, klocków. Czytając książeczki pokazujmy obrazki, nazywajmy rzeczy. Warto też wprowadzać onomatopeje, mówmy, że piesek robi hał hał, auto robi bruuum itp.

Możemy wskazać jakieś błędy w wychowaniu, które mogą wpłynąć na opóźniony rozwój mowy u dziecka?

Na pewno takim błędem będą zaniedbania wychowawcze, brak komunikacji z dzieckiem. Naprawdę warto motywować dziecko, stwarzać mu możliwość powtarzania tego, czego już się nauczyło. Nadmiar prawopółkulowych bodźców i nadmiar negatywnych emocji także mogą wpłynąć na problemy z mową.

Czy kłopoty komunikacyjne rodziców mogą wpłynąć na mowę dziecka?

Raczej nie, rzadko kiedy jest tak, że obydwoje rodzice maja tę samą wadę wymowy. Więc nawet jeśli jeden z rodziców ma problemy komunikacyjne, drugi daje dziecku prawidłowe wzorce i jest w stanie korygować mowę dziecka.

Jeśli dziecko jest wychowywane w rodzinie dwujęzycznej, zacznie mówić później?

Nie jest to regułą, ale często tak właśnie się zdarza. W takim wypadku najlepiej, jeśli każdy z rodziców mówi do dziecka w swoim języku.

Edyta Labza
Oligofrenopedagog i logopeda, ukończyła dodatkowo roczny kurs: Opóźniony rozwój mowy- prawidłowa diagnoza i skuteczne metody pracy z dzieckiem. Pracuje z dziećmi w Ośrodku Rewalidacyjno- Wychowawczym oraz Zakładzie Leczniczo- Opiekuńczym w Jastrzębiu Zdroju.

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*