Dzieci wielojęzyczne

361
Dzieci wielojęzyczne


Otwartość i multikulturowość świata, w którym przyszło nam żyć, sprawia, że wielojęzyczność w wychowywaniu dzieci nie tylko przestaje nas dziwić, ale staje się wręcz coraz popularniejsza. Najczęściej na takie działanie decydują się emigranci, których dzieci w szkole posługują się językiem kraju, w którym mieszkają, ale w domu słyszą język ojczysty rodziców. Czy do wielojęzyczności potrzebna jest jednak emigracja? Czy można rozmawiać z dziećmi w obcym języku, mieszkając cały czas w Polsce? Czy mówienie do dzieci w kilku językach nie zaburzy ich tożsamości? 

Pytań odnośnie wielojęzyczności bez wątpienia jest wiele, nikt jednak nie zaprzeczy, że korzyści także są ogromne. Kto z nas nie chciałby mówić, czytać i pisać w kilku językach? Ponadto osiągnąć te umiejętności bez konieczności “ślęczenia” nad książkami i “zakuwania” słówek? Dzieci uczą się języka rodziców w sposób naturalny. Ich pozornie maleńkie mózgi rozwijają się w kilku pierwszych latach z zawrotną prędkością i są w stanie przyswoić sobie mnóstwo informacji z łatwością, jakiej my, dorośli możemy im tylko pozazdrościć. 

Książka
Dzieci wielojęzyczne
Autorka: Martyna Górniak-Pełech
Rok wydania: 2021
Wydawnictwo: Butterfly House
Ilość stron: 170
ISBN: 978-83-960756-0-4

Martyna Górniak-Pełech wraz z mężem zdecydowali się wychować dzieci w trzech językach – polskim, angielskim i hiszpańskim. Życie dorzuciło im jeszcze jeden język – maltański. Cała ich historia, od pierwszej rozmowy na temat wielojęzyczności, poprzez decyzję, pierwsze kroki, zwątpienia, kolejne sposoby i metody aż po radość z sukcesu, zostały opisane w książce pt. „Dzieci wielojęzyczne. Niezwykła historia zwykłej rodziny”. Martyna Górniak-Pełech dzieli się w niej zarówno swoją fascynacją na temat wielojęzyczności, jak i wątpliwościami czy problemami, które stanęły na ich drodze. Autorka zaprasza czytelników do codziennego życia swojej rodziny, przedstawia swoje niezwykłe dzieciaki i na ich przykładzie udowadnia, że naprawdę warto podarować maluchom niezwykły dar znajomości wielu języków. 

Ogromnym plusem książki jest także opis wielu dodatkowych obserwacji dotyczących rozwoju dzieci, jak np. zwrócenia uwagi na ich nadzwyczajną pamięć, czy odnajdywanie się w wielu kulturach. Martyna Górniak-Pełech rozważa wiele aspektów wielojęzyczności, które dla rodziców na początku tej drogi mogą być jeszcze niedostrzegalne. Czym innym jest bowiem uczenie dziecka mówienia w danym języku, a zupełnie czym innym uczenie go pisania i czytania. Jak się okazuje, język matematyki także ma swoje wymagania. 

Książka została napisana w bardzo przyjemny sposób i czyta się ją naprawdę dobrze. W zasadzie nie ma w niej nudnych fragmentów, a język i sposób pisania są naprawdę przyjemne. Dla kogo jest ta pozycja? Z pewnością dla wszystkich, którzy zadają sobie pytanie, czy wielojęzyczność jest dla nich, czy podołają temu wyzwaniu i w ogóle jak to wszystko zacząć. Książka jest jednak także i dla tych, którzy jeszcze tych pytań sobie nie zadali, jej lektura może bowiem być potrzebnym do tego impulsem. Ponadto polecam ją wszystkim, którzy są zafascynowani tematem wychowania i edukacji. 

Podsumowując, książka Martyny Górniak-Pełech to opis fascynującej przygody, wielu cennych obserwacji, ciekawych metod i ogromnego sukcesu, jakim było podarowanie dzieciom pięknych możliwości. Ta książka to także zaproszenie dla innych, którzy chcieliby podążać w tym samym kierunku. Każdy może przeczytać, zaczerpnąć z niej to, co jest dla niego i stworzyć własną historię napisaną w wybranych dla siebie i dzieci językach. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz
Twoje imię