Kangurowanie po cesarce?

362
Kangurowanie ojca po cesarce - ręka ojca i noworodka


Czy kontakt skóra do skóry jest możliwy także po cesarskim cięciu?

Tak jest możliwy i warto o tym informować przyszłych rodziców, bo w obecnych czasach cięć cesarskich wykonuje się naprawdę dużo. Ten odsetek waha się od 50 do nawet 80 procent w zależności od stopnia referencyjności ośrodka. Oczywiście większą ilość cięć cesarskich obserwuje się w ośrodkach klinicznych, które specjalizują się w patologii ciąży, ze względu na większą ilość hospitacji ciąż powikłanych. Dlatego też temat kangurowania jest bardzo ważny. Podczas porodu siłami natury noworodek, przechodząc przez kanał rodny, stymuluje się przez ucisk, co dobrze wpływa na jego rozwój psychomotoryczny i neurologiczny. W trakcie porodu obserwujemy intensyfikację pobudzenia czucia głębokiego u noworodka, co ma bezpośredni wpływ na czucie własnego ciała, orientację w przestrzeni oraz napięcie mięśniowe u malucha. Ponadto w momencie przechodzenia dziecka przez kanał rodny następuje kolonizacja florą bakteryjną pochwy i okolic odbytu matki. Zaobserwowano znaczące różnice mikrobiomu u noworodków urodzonych drogami natury i przez cięcie cesarskie. Warto także dodać, że te różnice mogą się utrzymywać do dwóch lat.

Możemy to rozwinąć, czym jest mikrobiom?

Mikrobiom to flora bakteryjna. Skóra człowieka zasiedlona jest przez miliardy drobnoustrojów takich jak bakterie, grzyby czy wirusy. Drobnoustroje te mają wpływ na prawidłowe funkcjonowanie i zdrowie naszego organizmu. Najbardziej przebadaną i tym samym poznaną jest flora bakteryjna jelit. Jeszcze niedawno uważano, że układ pokarmowy nowo narodzonego dziecka jest jałowy, natomiast najnowsze badania pokazały, że już w życiu łonowym maluszka w jego jelitach znajdują się bakterie. W trakcie porodu, kiedy maluszek przechodzi przez kanał rodny, styka się z florą bakteryjną kanału rodnego matki i tym samym kolonizuje się obecnymi tam bakteriami. W przypadku cięcia cesarskiego dziecko jest wydobywane przez nacięcie mięśnia macicy mięsień macicy i powłok brzusznych, więc nie ma tej styczności z florą bakteryjną kanału rodnego. W przypadku planowanych cięć cesarskich coraz częściej dąży się do tego, aby dziecko miało jednak styczność z tymi bakteriami. W tym celu, na godzinę przed porodem do pochwy mamy wkłada się gazik nasączony solą fizjologiczną, który następnie umieszcza się w sterylnym pojemniku. Po wydobyciu malucha tym gazikiem przeciera się usta noworodka, okolice oczu i skórę. W ten sposób otrzymuje namiastkę tego, co dzieje się podczas naturalnego porodu. Czynność tą nazywamy seedingiem. Nie wszystkie mamy jednak o tym wiedzą, a zdarza się także, że niektóre panie sobie tego nie życzą.

Kolonizacja dziecka tymi dobrymi bakteriami rodziców jest istotna dla jego zdrowia?

Tak, istnieje wiele badań, które potwierdzają, że kolonizacja noworodka florą bakteryjną rodziców ma wpływ na życie i zdrowie dziecka. Kolonizacja następuje właśnie podczas porodu naturalnego, kontaktu „skóra do skóry” oraz kangurowania przez tatusiów. Przeprowadzone badania wykazały mniejszą ilość alergii, problemów żołądkowo- jelitowych, nadwagi. Są badania, które potwierdzają pozytywny wpływ kontaktu „skóra do skóry” na występowanie cukrzycy w wieku późniejszym u dziecka.

Taki kontakt z gazikiem zastępuje kangurowanie?

Nie, kangurowanie może się odbyć tak czy inaczej. Większość cięć jest dziś wykonywanych w znieczuleniu podpajęczynówkowym. Jest to znieczulenie, przy którym pacjentka zachowuje świadomość, a więc ma też możliwość przytulenia swojego maleństwa. Oczywiście nie jest to taki swobodny kontakt, jak po porodzie siłami natury, gdzie nic nas nie ogranicza i możemy maluszka przystawić do piersi i zostawić z mamusią w kontakcie.

W przypadku cięcia cesarskiego ten kontakt jest nieco utrudniony, przez obostrzenia związane z zabiegiem operacyjnym. Niemniej mama może dziecko poprzytulać, wycałować, a następnie do czasu zakończenia operacji, maluszka może kangurować tata.

W trakcie tego przytulania przez mamę i kangurowania przez tatę dziecko otrzymuje ich florę bakteryjną?

Tak, kiedy dziecko przychodzi na świat w wyniku cesarskiego cięcia pierwszymi bakteriami, które chcą mieć do niego dostęp, są bakterie szpitalne, dlatego tak ważny jest możliwie szybki kontakt skóra do skóry, aby skórę dziecka skolonizowały bakterie rodzinne.

Badania pokazują, że każdy z nas ma swoją, jedyną, niepowtarzalną florę bakteryjną- indywidualną jak odcisk palca.

Prowadzono również badania mikrobiomu na grupie dzieci, które nie były kolonizowane za pomocą seedingu i nie przebywały w kontakcie skóra do skóry, w porównaniu z noworodkami, które były kangurowane przez tatusiów. Badania te wykazały, że flora bakteryjna kangurowanego malucha była zbliżona do flory bakteryjnej dzieci po porodzie siłami natury.

Taki kontakt daje maluchowi dobry start w życie.

Jak wygląda kangurowanie tatusiów?

Kangurowanie odbywa się w specjalnie przygotowanych do tego salach jeszcze w obrębie bloku porodowego lub na oddziale noworodkowym- wszystko zależy od warunków danego szpitala. W Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Katowicach gdzie pracuję kwestię kangurowania tatusiów rozwiązaliśmy w następujący sposób: tata czeka przed salą cięć cesarskich, po przytuleniu się z mamusią i oznakowaniem maluszek razem z neonatologiem opuszczają salę cięć cesarskich, następnie wraz z tatą udają się na oddział noworodkowy. Tam tatuś siada na specjalnym fotelu, poproszony jest o odsłonięcie klatki piersiowej, następnie gołego maluszka kładzie się na klatkę piersiową ojca i przykrywa kocem, aby zachować komfort cieplny. Tata pozostaje w kontakcie skóra do skóry do momentu zakończenia zabiegu cięcia cesarskiego, następnie razem z mamą, całą trójką trafiają na oddział położniczy, gdzie kontakt skóra do skóry jest kontynuowany przez mamę. W tym czasie położne pomagają mamie przystawić maluszka do piersi.

Jak mężczyźni reagują na kangurowanie?

Wielu z nich mówiło mi, że było to dla nich bardzo ważne ze względów emocjonalnych. Mamy już w trakcie ciąży czują maluszka jak kopie, jak podskakuje w brzuszku, natomiast tatusiowie odczuwają to troszeczkę inaczej. Dla panów sam moment wzięcia malucha w ramiona jest wyjątkowy, cieszą się. Maluchy w ramionach taty natychmiast się uspokajają, słyszą ich głos, bicie serca. Podczas kangurowania tatusiowie też są spokojniejsi, bo wiedzą, że wszystko jest w porządku.

To dla nich wyjątkowy moment.

Ile trwa kangurowanie przez tatę?

Kangurowanie uzależnione jest od czasu trwania operacji, zazwyczaj jest to około 30 – 40 minut. Nie jest to więc tak długi kontakt “skóra do skóry”, jak po porodzie siłami natury.

Po porodzie drogami natury dziecko nie jest od razu ważone czy mierzone. W naszym szpitalu po porodzie mama wraz z maluszkiem przewożona jest do pokoju zwanego ”bociankowo” i przez dwie godziny pozostaje w kontakcie „skóra do skóry”.

W przypadku cięcia cesarskiego, po zakończeniu kangurowania przez ojca, dziecko trafia w objęcia mamy, wtedy jest po raz pierwszy przystawiane do piersi. Ważne jest, aby dziecko zostało przystawione do piersi w pierwszych dwóch godzinach po porodzie, zwiększa to szansę na udaną laktację. Te pierwsze karmienie jest wyjątkowe ze względu na właściwości siary, która ma bardzo bogaty i unikatowy skład oraz na budowanie więzi między maluchem a mamą.

Czy tata musi się jakoś specjalnie przygotowywać do kangurowania?

Nie trzeba się golić, depilować itp. Nie ma też potrzeby stosowania dodatkowych zabezpieczeń (antyseptyki), chodzi o to, żeby noworodek kolonizował się rodzinną florą bakteryjną.

Nie ma więc sensu stosowanie mydeł antyseptycznych czy innych specjalnych żeli antybakteryjnych, ponieważ wtedy działamy wbrew temu, co chcemy uzyskać.

Wielu rodziców chce kangurować?

Tak i ich liczba ciągle wzrasta. Myślę, że siła leży też w tym, że jako położne edukujemy rodziców w tym zakresie.

W szkole rodzenia przygotowujemy pacjentki i ich partnerów do świadomego rodzicielstwa, omawiamy zarówno poród drogami natury, jak i cesarskie cięcie. Omawiamy szczególną rolę ojca w przebiegu porodu oraz zalety kangurowania w przypadku konieczności wykonania cięcia cesarskiego. Informujemy, że bardzo ważne jest to, aby tatusiowie poinformowali personel o chęci kangurowania. Warto zapisać to także w planie porodu.

Czy jeśli kobiecie przy porodzie towarzyszy ktoś inny niż ojciec dziecka, np. matka, czy doula, to też może kangurować?

Osoba z rodziny jak najbardziej może kangurować noworodka, jeśli taka jest wola rodziców. Babcia, siostra czy osoby blisko spokrewnione na życzenie matki dziecka mogą pozostawać w kontakcie „skóra do skóry” na czas operacji. Doula, zazwyczaj jest osobą niespokrewnioną, jej flora bakteryjna będzie inna niż rodziców dziecka. W takiej sytuacji, jeśli przebieg operacji na to pozwala, możemy zastosować moment dłuższego przytulania się dziecka z mamą jeszcze na sali cięć cesarskich.

dr Cecylia Jendyk


dr Cecylia Jendyk, położna

Pracuje na Bloku Porodowym Szpitala Zakonu Bonifratrów w Katowicach, adiunkt na wydziale nauk medycznych PMWSZ w Opolu, obroniła pracę doktorancką pt. „Wpływ pH i pCO2 krwi pępowinowej uzyskiwanej okołoporodowo na wybrane parametry komórek macierzystych” na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach.
Prowadzi Szkołę Rodzenia Cud Narodzin w Katowicach. Prywatnie mama cudownej córki Oli. Uwielbia wspólne rodzinne podróże, sporty zimowe i wspólne gotowanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz
Twoje imię