Jak wybrać chustę do noszenia dziecka?



Od czego zacząć poszukiwanie chusty?

Najlepiej na początek trochę się w tej kwestii oczytać. Dowiedzieć się, jakiego rodzaju chusty szukamy, żeby, jak to było w moim przypadku, nie trafić na złą chustę na początek. Moją pierwszą chustą była chusta elastyczna, która kompletnie się nie sprawdziła na tym etapie rozwoju mojego dziecka, w którym zaczęliśmy chustować. Skutek był więc taki, że w zasadzie od razu po zakupie pierwszej chusty kupowałam kolejną.

Czym powinniśmy się więc kierować przy wyborze chusty?

Na początek trzeba wybrać dobry splot. Do wyboru są chusty tkane i już wspomniane elastyczne. Z tych dwóch zawsze lepsze są tkane, gdyż po pierwsze lepiej podtrzymują ciało dziecka, a więc jest ono bezpieczniejsze, a po drugie chustę tkaną można używać od pierwszego do ostatniego dnia noszenia. Chusta elastyczna po kilku tygodniach, maksymalnie kilku miesiącach noszenia, kiedy dziecko podrośnie i stanie się cięższe, nie jest w stanie udźwignąć jego ciężaru. Co za tym idzie, chusta w tym momencie nie gwarantuje ani bezpieczeństwa dziecku, ani wygody rodzicowi.

Chusty tkane także różnią się między sobą?

Tak, różnica jest w splocie. Na początek doradcy najczęściej polecają splot skośno- krzyżowy.

Poza splotem coś jeszcze ma znaczenie?

Na początek przygody z chustowaniem istotny jest także wzór chusty. Rodzicom, którzy dopiero uczą się chustować, najczęściej doracy rekomendują kupno chusty w pasy.  To nie jest tak, że doradcy nie lubią kratki, czy też innych wzorów. Te pasy pomagają rodzicowi ogarnąć ten duży kawał materiału, który szczególnie na początku chustowania, może sprawiać problemy. Pomocny wzór to jedna kwestia, ale najważniejsze jest to, że krawędzie pasiastej chusty są innych kolorów. Pozwala to niewprawionemu w noszeniu rodzicowi, który nie mota chusty automatycznie, sprawdzić czy dobrze wszystko wywinął, czy złapał za właściwą krawędź.

Chusty różnią się także długością, jak dobrać właściwą?

Tu są dwie szkoły. Można kupić chustę uniwersalną, czyli najczęściej 4,6 metra. Taka chusta większości z nas wystarczy na zawiązanie tak naprawdę wszystkich podstawowych wiązań. W takim przypadku, przy niektórych wiązaniach będzie to idealna długość, przy innych będzie natomiast nieco za długa, czyli po zawiązaniu ostatecznego węzła nieco materiału zostanie.
Drugie podejście, do którego ja również się skłaniam jest takie, aby kupować chustę dostosowaną do konkretnego wiązania, którego będziemy używać. Wtedy na początek np. zamiast chusty 4,6 m wystarczy 3,6 która starcza do zawiązania kangurka, który jest najbardziej preferowany na początek przygody z chustami.

Jeśli zdecydujemy się na to drugie rozwiązanie, to czym się kierować?

Rozpiętość w kwestii długości chust waha się od 3,2 m do 5,6 m. Po pierwsze długość chusty dobiera się do rodzaju wiązania. Przykładowo kangur i plecak prosty są wiązaniami wymagającymi ok. 3,6 m chusty. Kieszonka jest bardziej „chustożerna”, dla niej najczęściej potrzeba 4,2-4,6 m materiału, w zależności od gabarytów noszącego. Wymiary rodzica są drugą kluczową sprawą w doborze odpowiedniej długości chusty. Wysoki i tęgi tatuś, albo mama z ogromnym biustem, która chce zawiązać kieszonkę może potrzebować chusty nawet 5,2 metra.

Szukając chusty można się spotkać z olbrzymią rozpiętością cenową. Od czego to zależy?

Jak w każdej dziedzinie są chusty tańsze i droższe. Poz samą marką na cenę wpływ ma także materiał, z którego chusta została zrobiona. Chusty bawełniane są tańsze niż chusty z domieszkami innych surowców jak np. wełny, bambusa, czy lnu. Chusty najpopularniejsze, czyli „pasiaki” są tańsze niż chusty wzorzyste, tak zwane żakardy. Rozpiętość cenowa w kwestii chust waha się od około 150 zł do nawet kilku tysięcy. Dlatego ja osobiście jestem zdania, aby chustowania nie zaczynać od zakupu chusty, ale od spotkania z doradcą, podczas którego możemy się przekonać, czy noszenie w ogóle jest dla nas, czy nam się spodoba, czy spodoba się dziecku. Podczas takiego spotkania uczymy się pierwszego wiązania i wtedy świadomie możemy zdecydować jakiej długości i z jakiej półki cenowej kupujemy chustę.

Barbara Salamon-Szympruch
Mama, którą nosi, doradca noszenia w chustach i nosidłach miękkich (Chusty Rybnik), blogerka (www.podrozehani.pl), autorka przewodników turystycznych dla rodzin (Dzieci odkrywają Śląskie, Dzieci odkrywają Żarki), propagatorka wyjazdów mniejszych i większych, miłośniczka województwa śląskiego, przekonana, że rodzinna przygoda czai się nawet za najbliższym rogiem.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz
Twoje imię