Szalone kury Pana Dropsa

84
Szalone kury Pana Dropsa


Co począć, kiedy jest się kurą i pewnego dnia odkrywa się, że gospodarz postanowił przygarnąć znalezionego psa? W dodatku szczeniaka, który zaczyna gonić wszystkich na podwórku! Odpowiedź jest bardzo prosta! Trzeba zwołać wszystkie koleżanki i wcielić w życie plan AKAK (albo kundel, albo kury). Plan stworzony w kurzym móżdżku, a w zasadzie w czterech móżdżkach, nie może zawieść. Dlatego też Gertruda, Pola, Klementyna i Emma punkt po punkcie sprawnie wcielają go w życie. Zamaskować się (wytarzać w błocie), rozerwać buty gospodarza i wykopać dziury w ogródku, tak, żeby Pan Drops był pewien, że to sprawka kundla. Nic prostszego! Rezolutne kury poradzą sobie ze wszystkim, problem pojawi się dopiero wtedy, kiedy zrozumieją, że szczeniak nie jest groźny, że goni je dla zabawy, a ich działanie może mu przynieść wiele przykrości. 

Akcja AKAK to jednak nie wszystko. Wszak życie w kurniku i na otaczającym je podwórku jest pełne przygód. A co dopiero, kiedy postanowi się uciec poza płot! Choć ludziom może się wydawać, że kurze życie sprowadza się do jedzenia ziarna, grzebania w ziemi, znoszenia jajek i spania, cztery kwoki Pana Dropsa udowadniają, że nie tylko wokół wygrzebanej rosówki kurzy los się splata. 

Książka
Szalone kury Pana Dropsa
Autorka: Ala Hanna Murgrabia
Rok wydania: 2020
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 95
ISBN: 978-83-8172-546-4

Szalone kury Pana Dropsa to pełna humoru historia w sam raz na deszczowe dni lub długie wieczory. Szybka akcja i ciekawie opisane anegdoty bez wątpienia przypadną do gustu młodym czytelnikom, a głównych bohaterek wprost nie można nie polubić. Pola wciąż układa nowe strategie, nadając im tajemnicze kryptonimy, Gertruda rezolutnie ratuje przyjaciółki z opałów, Emma dba o linie i często czyści swoje pazurki, a bez Kleosi większość przygód nie miałaby sensu, tylko zazwyczaj najpierw trzeba ją odciągnąć od grzebania pod begonią. 

Przygody czterech kur w piękny sposób pokazuje, że zawsze warto trzymać się razem, nawet jeśli faktycznie różnimy się wszystkim. Siła przyjaźni napędza bohaterki do działania, a ich wzajemne oddanie, naprawdę można podziwiać. W poszczególnych rozdziałach w kurniku zaczynają się jednak pojawiać także inne zwierzęta. Czy Kury mogą się zaprzyjaźnić z kozą i bocianem? Pojawienie się nowego nieustannie wywołuje u nich niechęć i strach. W końcu dojdą jednak do wniosku, że nie taka koza straszna. Wszak Kleosia znajdzie sobie nawet syna, który pomimo pewności mamy o wręcz kipiącym podobieństwie, uparcie będzie łabędziem. 

Kurza noga, ciężko to opisać, zdecydowanie lepiej przeczytać. Polecamy lekturę Szalonych kur Pana Dropsa wszystkim nieco starszym dzieciakom, które spokojnie wysłuchają już bajki zapisanej na kilkunastu stronach formatu A4. Książka składa się bowiem z pięciu rozdziałów, stanowiących odrębne historie. Nietuzinkowe przygody kurzej ekipy bez wątpienia spodobają się także starszym czytelnikom, tak więc książka może być świetnym sposobem na ciekawe dla wszystkich spędzenia czasu rodzica z dzieckiem.

Atutem publikacji jest także jej wydanie. Gruba okładka i duży format doskonale zamykają w sobie niemalże sto stron kurzych przygód. Minimalistyczne, czarno białe rysunki w zupełności wystarczają do zilustrowania przygód kurzej kompanii i pozwalają młodemu czytelnikowi zagłębić się w świecie wyobraźni i wraz z Gertrudą, Kleosią, Emmą i Polą buszować latem po ogrodzie, jak również uczestniczyć w niekończących wyprawach wśród śnieżnych zasp (zawsze tą samą drogą i w kółko!). 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz
Twoje imię