Jak wykonywać masaż Shantala?



Skąd wywodzi się masaż Shantala?

Jego historia zaczyna się w Indiach, a do Europy trafił za sprawą pewnego Francuskiego położnika, który w trakcie pobytu w tym kraju zauważył sparaliżowaną kobietę, która siedziała na ziemi i masowała swoje dziecko. Położnik tak się zachwycił tym masażem, że postanowił przenieść go na grunt Europejski. Dziś masaż Shantala najpopularniejszy jest w Holandii, skąd przywędrował do Polski. Często stosują go także rodzice w USA i Kanadzie. Nazwa wywodzi się natomiast od imienia Shantala, które nosiła ta sparaliżowana matka.

Czym różni się od klasycznego masażu?

W masażu klasycznym jest wiele technik, a Shantala głównie opiera się na głaskaniu. Niemowlęcia nie można ugniatać ani rozcierać. Można je tylko delikatnie dotykać. Różnica polega także na tym, kto wykonuje masaż. W wersji klasycznej możemy się udać do masażysty, który jest dla nas obcą osobą, natomiast dziecko powinna masować osoba bliska. Chodzi o to, że w trakcie masażu wytwarza się więź pomiędzy dzieckiem, a osobą, która go wykonuje.

Jakie są efekty masażu Shantala?

Dla dziecka to przede wszystkim uspokojenie, wyciszenie, co ma także przełożenie na jakość snu. Maluch dzięki masażowi śpi na pewno dłużnej, łatwiej zasypia i śpi lepiej. Masaż ma także wpływ na rozwój psychoruchowy maleństwa, poprawia jego układ odpornościowy (poprzez pobudzanie układu krążenia za pomocą masażu następuje lepszy przepływ krwi, lepsze dotlenienie i dożywienie oraz tym samym sprawniejsze usuwanie szkodliwych substancji, co wzmacnia odporność). Shantala wpływa także na układ pokarmowy. Masując brzuszek możemy pomóc dziecku złagodzić ból związany z kolkami, łagodzimy zaparcia. Shantala wzmacnia także więź z rodzicami, poczucie bezpieczeństwa, co bez wątpienia przekłada się także na rozwój psychiczny dziecka. Masaż twarzy pomaga, jeśli maluch ma problemy z trzymaniem piersi, za jego pomocą stymulujemy bowiem mięśnie twarzy. Rodzicom taki zabieg także pozwala się wyciszyć. W naszym świecie wszyscy gdzieś biegną, czasem nie wiadomo gdzie, ale biegną, dlatego takie pół godzinki relaksu dla siebie i dla dziecka bez wątpienia przyda się każdemu. Wykonywanie masażu Shantala nierzadko pomaga także mamom, które borykają się z depresją poporodową. Pozwala uwierzyć w siebie i w to, że podołają w tym trudnym zadaniu, jakim jest wychowywanie dziecka. Masaż mogą wykonywać także ojcowie, którzy nierzadko są gdzieś z boku, gdy urodzi się dziecko, są zagonieni do pracy, a całą opieką nad maleństwem zajmuje się mama. Dlatego taka chwila dla ojca i dziecka bez wątpienia będzie dla nich dobra. Nie bez powodu Shantala nazywany jest „Dotykiem miłości”



Są jakieś przeciwwskazania do wykonywani masażu Shantala?

Są i bardzo ważne, żeby ich przestrzegać. Zacznijmy od tego, żeby dziecka nie masować, jeśli ma gorączkę, czy też jakąś infekcję. Nie masujemy też przez kilka dni po szczepieniu. Najlepiej odczekać dwa, trzy dni, a w niektórych przypadkach nawet dłużej. Oczywiście każdy rodzic najlepiej wie, jak dziecko reaguje na zastrzyk, ale ogólnie zaleca się, aby jednak trochę odczekać. Ważne także, by po szczepieniu przez pewien czas omijać miejsce wkłucia w trakcie masażu. Jeśli maluszek ma jakąś wysypkę, wypryski, skaleczenia, czy też stany zapalny skóry, albo omijamy te miejsce, albo odkładamy masaż. Wszystko zależy od stanu skóry, nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której masaż wzmaga problemy. Warto też pamiętać, aby nie robić niczego na siłę. Jeśli dziecko nie chce masażu, nie zmuszajmy go. Druga rzecz, że jeśli rodzic nie ma ochoty na masaż, to także nie ma sensu, aby się zmuszał. Shantala, dotyk miłości, ma być chwilą relaksu dla obu stron. W przeciwwskazaniach do wykonywania masażu są także podane choroba nowotworowa, epilepsja i dysplazja. Moim zdaniem jednak jeśli te choroby są pod kontrolą lekarską, to masaż Shantala nie powinien zaszkodzić.

Ile trwa wykonanie masażu?

To jest kwestia indywidualna, wszystko zależy od dziecka. Ogólnie przyjmuje się, że masaż trwa 25- 30 minut, ale wiadomo, że jeśli dziecko zaczyna płakać, nie podoba mu się, to kończymy na tym etapie, na jaki dziecko nam pozwoli, nie robimy nic na siłę. Czasem masaż może więc trwać pięć minut, innym razem piętnaście, a jak dziecko wytrwa do końca to właśnie około pół godziny.
Według literatury w każdym ruchu powinniśmy wykonywać pięć do dziewięciu powtórzeń. Są to jednak sztywne ramy, a najlepiej obserwować reakcję dziecka, jeśli jakiś ruch mu się nie podoba, warto od razu przejść do następnego. Jeśli maluch lubi masowanie brzuszka bardziej niż klatki piersiowej, to lepiej skupić się na brzuszku. Zauważyłam, że często dzieci nie lubią, jak masuje się im rączki. Nie powinniśmy także przesadzić z nadmierną ilością powtórzeń, aby nie przestymulować dziecka. Nawet w klasycznym masażu osoby dorosłej powinno się wykonywać około ośmiu powtórzeń danego ruchu.

Od jakiego wieku można masować dziecko?

Tu znów wszystko zależy od konkretnego dziecka. Teoretycznie można zacząć już od pierwszego dnia, jednak dla noworodka wszelkie doznania dotykowe mogą być zbyt mocne. Noworodkowi trzeba przede wszystkim pozwolić się wyspać. Możemy, tak samo jak zaleca się u wcześniaków, pomasować rączki, nóżki. Natomiast klatkę piersiową, brzuszek i plecki lepiej zostawić. Optymalny wiek na rozpoczęcie masażu Shantala, to skończone przez dziecko sześć tygodni, czyli czas, kiedy maluszek ma już zbadane bioderka i mamy pewność, że wszystko z nimi dobrze.

Odwróćmy nieco wcześniejsze pytanie, czy masaż Shantala jest tylko dla niemowlaków?

Można masować i niemowlaki i duże dzieci. Często rodzice wspominają, że starsze rodzeństwo widząc, jak mama masuje maluszka, także doprasza się o taki zabieg. Nierzadko rodzice używają masażu Shantala do minimalizowania stresu u starszych dzieci. Masaż wycisza, uspokaja.

Jak często można wykonywać ten masaż?

Najlepiej codziennie, a jeśli się nie da, to trzy do czterech razy w tygodniu. Jeśli będziemy wykonywali masaż rzadziej, raczej nie przyniesie on większych efektów, potrzebna jest tu systematyczność.

Z jaka siłą powinno się wykonywać masaż?

To pytanie, u rodziców, których uczę masażu, pojawia się bardzo często. Masaż powinno się wykonywać delikatnie. Jego siłę chyba najlepiej zobrazować ciężarem rąk. Kładziemy ręce swobodnie na dziecku i ciężar naszych dłoni jest siłą, z jaką masujemy malucha. Cały masaż polega po prostu na przesuwaniu dłoni. Nie chodzi jednak o to, aby było to całkowicie powierzchowne. Trzeba po prostu swobodnie położyć ręce na ciele dziecka. Rodzice często boją się, że mogą użyć zbyt wielkiej siły, warto jednak pamiętać, że jeśli zrobimy coś zbyt mocno, to dziecko bez wątpienia nam to zakomunikuje. Odnosząc tę część do pytania o wpływ masażu, można śmiało powiedzieć, że dzięki niemu rodzice także lepiej poznają dziecko, jego mowę ciała.

Do masażu zawsze należy stosować oliwkę?

Tak. Co prawda można wykonywać masaż w ubraniu, ale wtedy traci się ten bezpośredni dotyk. Najlepiej więc masować gołą skórę, a do tego potrzebny jest środek poślizgowy, bo jednak ręka często się zatrzymuje, a z oliwką wszystko idzie płynnie. Najlepiej sięgać po naturalne oleje, tłoczone na zimno, nierafinowane np. olej kokosowy, olej z migdałów, z pestek winogron czy oliwę z oliwek itp. Skóra dziecka jest wrażliwa więc lepiej sięgnąć po to co naturalne niż po chemiczne olejki. W kwestii przygotowania do masażu warto zadbać także o pomieszczenie, w którym będziemy go wykonywać. Pokój musi być wyciszony i koniecznie musi być w nim ciepło. Najlepiej wyłączyć telefon i pozwolić sobie na odpoczynek.

Masaż najlepiej wykonywać w porze wieczornej?

W dużej mierze zależy to od dziecka, jego rozkładu dni, upodobań. Jeśli chcemy, aby masaż wyciszył malucha, to najlepiej wykonać go właśnie wieczorną porą, jednak jeśli dziecko ewidentnie nie chce być masowane wieczorem, to masujemy rano albo popołudniu. Jeśli ktoś ma czas i ochotę, może wykonywać masaż nawet dwa razy dziennie. Można też podzielić masaż na kilka części, jeśli dziecko nie jest w stanie wytrzymać 30 minut ciągiem. Zawsze mówię rodzicom, że nie powinni się trzymać ścisłych ram, a raczej odpowiadać na potrzeby dziecka. Jeśli malec chce mieć masowany brzuszek, niech będzie tylko brzuszek.

Prowadzisz warsztaty dla rodziców z tej techniki masażu, jak takie spotkania wyglądają?

Masaż jest na tyle prosty, że naprawdę może się go nauczyć każdy. Zazwyczaj jednak rodzice mają wiele obaw i pytań, o siłę z jaką powinni wykonywać masaż, o kolejność poszczególnych ruchów itp. Warsztaty składają się z czterech spotkań raz w tygodniu. Na początku omawiamy masaż rączek i klatki piersiowej, później kolejne partie ciała dziecka. Najlepiej jeśli rodzice przychodzą na warsztaty już z dzieckiem. Niekiedy kobiety decydują się na naukę jeszcze przed porodem, wówczas trenujemy na lalce, jednak o wiele lepiej uczyć się już wspólnie z dzieckiem. Warto bowiem zaobserwować także reakcje maleństwa. Nierzadko słyszę, że czyjeś dziecko nie lubi masażu. Prawda jest jednak taka, że w większości tych przypadków mama spróbowała pięć minut, dziecko się rozpłakało i padła diagnoza, że maluch tego nie lubi. Pamiętajmy, że dla dziecka to jest nowość, musi ten masaż poznać, przyzwyczaić się. Większość dzieci na początku płacze, a później, jak opowiadają rodzice, cieszy się na tę chwilę, czeka na masaż.

Ile kosztuje kurs Shantala?

To zależy od ilości uczestników. Ja prowadzę warsztaty albo u mnie w gabinecie wówczas zazwyczaj są to zajęci indywidualne, to znaczy dla rodziców i dziecka, albo grupowe, dla kilku par, wówczas spotykamy się raczej u kogoś w domu. Zawsze się śmieję, że to takie shantalowe party. Zajęcia składają się zawsze z czterech spotkań, po półtorej godziny, raz w tygodniu. Poza Shantalem zawsze pojawia się także dodatkowa dyskusja np. o stosowanie chodzików itp. W kwestiach kosztów zajęcia indywidualne u mnie wynoszą 300 zł, w grupie dwóch par 200zł od pary, a w grupie trzech- pięciu rodzin jest to koszt 180 zl/ rodzinę.

Jak przebiega masaż?

Masaż składa się z ponad 30 ruchów, na każdą część ciała przypada kilka z nich. Dla przykładu masaż brzuszka wykonujemy w następujący sposób:

  1. Jedną rękę kładziemy pod pośladki dziecka, drugą kładziemy na wysokości mostka i przesuwamy w dół.
  2. Następnie na mostku malucha kładziemy przedramię, w taki sposób, aby nasza dłoń swobodnie zwisała z boku i delikatnie przesuwamy rękę w dół po całym brzuszku.
  3. Wykonujemy tzw. ruch zorro. Kładziemy przedramię pod żebra, po skosie prowadzimy je do lewego boku, następnie do prawego i znowu wracamy do lewego.
  4. Kładziemy dłoń na brzuszku. Jeśli pępuszek jeszcze nie jest zgojony, to robimy stożek, aby go nie uszkodzić. Na wygojonym pępuszku możemy położyć całą dłoń i zgodnie z ruchem wskazówek zegara uciskamy brzuszek. Nie wykonujemy ruchu okrężnego, ten element masażu polega na ucisku.
  5. Ruch I love you. Dwa palce kładziemy poniżej linii żeber, pod serduszkiem i przesuwamy je w dół. Ta pierwsza część to ruch „I”, który możemy powtórzyć kilka razy. Następnie ruch L, czyli przesuwamy palce poprzecznie z prawej strony brzuszka do lewej. Wykonując „U” zaczynamy w miejscu, gdzie zaczyna się jelito grube, zataczamy niedomknięte kółeczko, które kończymy na linii żeber.

Po masażu można wykonać gimnastykę, dzięki której dziecko poznaje granice swojego ciała, choć masaż także go tego uczy. Maluchy nierzadko protestują przy gimnastyce, więc warto przyjąć zasadę, że jak dziecku coś się nie podoba, to tego nie robimy.

Katarzyna Morawiec
mgr fizjoterapii. Ukończyła studia na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Specjalizuje się w fizjoterapii uroginekologicznej i położniczej. Pracuje w placówce rehabilitacyjnej, piłkarskim klubie sportowym, prowadzi własny gabinet oraz zajęcia Pilates. Certyfikowany Instruktor Masażu Shantala. www.terapiaginekologiczna.pl

1 Komentarz

  1. Bardzo ciekawy artykuł, nigdy wcześniej nie słyszałam o tym masażu. Muszę koniecznie wypróbować na mojej córeczce, może będzie spokojniejsza ☺ Super że są filmiki z instrukcją jak masować, powinno się udać 👌🙄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*