Baby blues, depresja poporodowa, lęki… Czyli trudności początków macierzyństwa.

634
baby blues, depresja poporodowa - mama z dzieckiem


Początek macierzyństwa, emocjonalnie, może być bardzo trudny?

Oczywiście. Dla wszystkich kobiet, zresztą dla mężczyzn zazwyczaj też, wejście w rolę rodzica wiąże się z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. I nie zawsze są to tylko pozytywne emocje. Już sam poród i laktacja wywołują ogromne zmiany hormonalne, na które nie mamy żadnego wpływu. Dla przykładu tuż po porodzie kobietę często denerwują rzeczy, które wcześniej w ogóle jej nie drażniły, albo te, które denerwowały, stają się wręcz nie do zniesienia. Pojawiają się lęki i obawy, które wcześniej nas nie dotyczyły, dochodzi ogromna odpowiedzialność, która może być wręcz przytłaczająca. 

Czy “winą” za takie samopoczucie możemy obarczać jedynie hormony?

Nie, choć mają one niebagatelne znaczenie. Pamiętajmy, że pojawienie się dziecka niesie ze sobą ogromne zmiany w życiu kobiety, jak i całej rodziny.

Pojawia się znaczne ograniczenie swobody rodziców. Nawet nocny sen często jest przerywany, co wcześniej nie miało miejsca. Wiąże się to z ogromnym zmęczeniem fizycznym, które także sprawia, że możemy być o wiele bardziej rozdrażnione. Wiele mam konfrontuje w tym okresie swoje wyobrażenia, związane z rodzicielstwem, z rzeczywistością, która nie zawsze jest słodka i kolorowa. Poplamiony dres, brak makijażu i zimny obiad nagle stają się codziennością i nie każdy potrafi zaakceptować to ze spokojem. Kobiety często szukają winy w sobie i za wszelką cenę chcą sprostać wszystkim obowiązkom, co nierzadko jest po prostu niemożliwe. Zmienia się także nasza rola społeczna. Z pary stajemy się trzyosobową rodziną i wiele spraw musimy podporządkować temu najmniejszemu człowiekowi. Wiąże się to z wyrzeczeniem się dotychczasowej niezależności na rzecz opieki nad dzieckiem, co dla wielu ludzi także może być trudne. W ciele kobiety zachodzi także wiele zmian fizycznych, nie zawsze przez nią akceptowanych. Zaczynają wypadać włosy, czasem trudno wrócić do sylwetki sprzed ciąży. To także są zmiany, które często mogą być bardzo trudne do zaakceptowania. 

Jak pomóc mamom, które zaczynają popadać w przygnębienie?

Przede wszystkim zawsze powtarzam, że bardzo ważne jest wsparcie. Najważniejsze jest oczywiście wsparcie partnera, ale jeśli mamy taką możliwość, poprośmy także o pomoc swoją mamę, czy teściową. W dzisiejszych czasach nierzadko mieszkamy daleko od najbliższej rodziny, więc wsparcie przyjaciółki, czy chociażby życzliwej sąsiadki też może być na wagę złota. Przy wymagającym dziecku bywa i tak, że prysznic czy ciepły obiad są marzeniem, a i możliwość wysikania się w spokoju staje się mało realna.
Poza tym szczerze polecam poszukanie w najbliższym otoczeniu innych młodych mam, chociażby po to, żeby od czasu do czasu napić się wspólnie zimnej kawy i pogadać o tych samych problemach.

I jeszcze jedna ważna kwestia, nie porównujmy swojego życia do tego, co ktoś inny pokazuje w sieci.

Ponieważ na Instagramie wszystko wygląda lepiej?

Właśnie. Przeczytałam kiedyś takie zdanie, żeby nie porównywać swojego zaplecza do czyjejś wystawy. Warto pamiętać, że w social mediach jest tylko to, co ktoś chce nam pokazać i co stanowi zaledwie promil jego/jej rzeczywistości. 

Rozmawiałyśmy o przygnębieniu, ale emocje po ciąży mogą doprowadzić także i do gorszych problemów?

Zdecydowanie tak i dotyczy to naprawdę sporej grupy młodych mam. Wśród poporodowych zaburzeń nastroju możemy wyróżnić: lęki o różnym nasileniu,  baby blues, depresję poporodową i psychozę poporodową.

Możemy omówić je po kolei, zaczynając od lęku?

Oczywiście. Lęk o dziecko towarzyszy każdemu rodzicowi. Problem pojawia się, gdy ten lęk zaczyna utrudniać codzienne funkcjonowanie danemu rodzicowi albo i całej rodzinie. Bywa np. że mama w nocy nie śpi, tylko wyszukuje w internecie informacji o chorobach, które mogą wynikać z nadinterpretowanych przez nią zachowań, czy też wyników dziecka. W takiej sytuacji warto zasięgnąć porady u specjalisty, np. psychologa.

Baby blues to między innymi szybkie zmiany nastroju?

Tak, zmiany nastroju mogą być jednym z objawów.  Jest to zaburzenie inaczej nazwane smutkiem poporodowym lub depresją trzeciego dnia. Statystyki mówią, że baby blues dotyka nawet 80 proc. kobiet, które rodzą po raz pierwszy. Objawy baby blues pojawiają się najczęściej okolicach  3-5 doby po porodzie i zazwyczaj trwają 2 do 3 tygodni, ale może się zdarzyć, że smutek poporodowy będzie towarzyszył mamie dłużej, nawet 3 miesiące. Baby blues charakteryzuje się obniżeniem nastroju, labilnością emocjonalną, drażliwością,  płaczliwością, nadmiernym zmęczeniem, przygnębieniem. U dotkniętej nim kobiety mogą się pojawić także problemy z koncentracją, trudności z racjonalnym myśleniem i podejmowaniem decyzji. Baby blues najczęściej ustępuje samoistnie i często, żeby pomóc mamie wystarczy wsparcie najbliższego otoczenia. 

Kolejnym zaburzeniem emocjonalnym jest depresja poporodowa?

Tak. Według statystyk dotyka ona 10 do 20 proc. kobiet po pierwszym porodzie. Największe ryzyko wystąpienia depresji poporodowej występuje w 4 do 8 tygodnia po urodzeniu, ale może wystąpić nawet do roku po porodzie. Warto dodać, że dotyka ona również mężczyzn. 

Wśród objawów, które powinny nas zaniepokoić są: obniżenie nastroju, labilność emocjonalna, drażliwość, dominujące negatywne odczucia wobec siebie lub dziecka, uczucie pustki, poczucie winy i wstydu. Do tego mogą dojść problemy ze snem, takie jak bezsenność, które jeszcze nasilają zmęczenie. Kobiecie, która zmaga się z depresją poporodową często towarzyszą pesymizm i zniekształcenia poznawcze. Do tego może dojść również silny i nieuzasadniony lęk o dziecko. W przypadku depresji o głębokim nasileniu objawów może stać się niemożliwe codzienne funkcjonowanie, do tego stopnia, że osoba cierpiąca na depresję nie jest w stanie odebrać telefonu. 

W ciężkim przebiegu depresji poporodowej mogą pojawić się myśli, że nie kocha się własnego dziecka, chęć ucieczki, myśli o skrzywdzeniu siebie i/lub dziecka, a nawet myśli samobójcze i/lub dzieciobójcze. Jest to stan, który wymaga specjalistycznego wsparcia i często również ustabilizowania farmakologicznego. 

Depresja poporodowa jest już klasyfikowana jako choroba?

Tak i zwracam szczególną uwagę, żeby być wyczulonym na sygnały, ponieważ depresja w lekkim przebiegu może się charakteryzować „jedynie” obniżonym nastrojem czy zmęczeniem. Przez co łatwo przegapić pierwsze sygnały.
Jak już wspomniałam, depresja poporodowa może dotknąć również mężczyzn, tak więc dobrze, żeby rodzice byli uważni na siebie i na to co dzieje się z partnerem/partnerką.

Jako otoczenie warto być uważnym na to co dzieje się u młodych rodziców, nie bagatelizować istotnych zmian w zachowaniu któregoś z nich, nawet najmniejszych sygnałów świadczących o początkach depresji poporodowej. Warto zawczasu skorzystać ze wsparcia np. psychologa, grupy wsparcia lub lekarza. 

Najcięższa postać trudności emocjonalnych to psychoza poporodowa?

Tak, jest najrzadsza i  zazwyczaj wiąże się z rozpoznaniem u matki choroby afektywnej dwubiegunowej lub schizofrenii jeszcze przed lub w trakcie ciąży oraz z obciążonym wywiadem rodzinnym, a więc sytuacją, kiedy ktoś z rodziny borykał się z takim stanem lub chorował na chorobę afektywną dwubiegunową. Psychoza wymaga już bezwzględnej hospitalizacji.

Jak pomóc osobie, która boryka się z którymś z wymienionych zaburzeń?

Jeśli mamy do czynienia z baby blues lub lekkimi objawami depresji poporodowej, możemy szukać pomocy u lekarza pierwszego kontaktu, psychologa, psychiatry, psychoterapeuty, czy też w grupie wsparcia lub u położnej środowiskowej. Ważne, żeby kobieta nie bała się mówić, kiedy czuje, że coś jest nie tak.
Jeśli natomiast pojawią się już myśli o skrzywdzeniu siebie lub dziecka, matka powinna jak najszybciej trafić na izbę przyjęć. W takiej sytuacji można także zadzwonić na pogotowie i poprosić o przyjazd karetki.


Joanna Wach, psycholog

Jestem psychologiem z dużym doświadczeniem w pracy z małymi dziećmi oraz ich rodzicami. Studia magisterskie uzupełniłam o trzy kierunki studiów podyplomowych z zakresu pedagogiki, wczesnego wspomagania rozwoju dziecka oraz pracy z dziećmi z trudnościami rozwojowymi. Jestem certyfikowanym trenerem TUS oraz metody Kids Skills. Jestem trenerem „Szkoły dla Rodziców i Wychowawców”. Posiadam także liczne uprawnienia diagnostyczne. Swoje kompetencje nieustannie podnoszę uczestnicząc w licznych warsztatach i szkoleniach. Ważny aspektem mojej pracy jest wsparcie mam w ich rodzicielskich trudnościach, szczególnie na początkowym etapie macierzyństwa. Pomagam mamom cierpiącym na obniżenie nastroju i depresję poporodową, ale także mamom zmagającym się ze wszelkim rodzicielskimi trudnościami dnia codziennego. Z myślą o towarzyszeniu rodzicom w ich trudach założyłam Wspierającą Wioskę w ramach której prowadzę konsultacje, terapie, warsztaty. Prywatnie jestem mamą dwóch wspaniałych chłopców, którzy na co dzień uczą mnie pokory, cierpliwości i tego, że bycie razem jest największą wartością.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz
Twoje imię