Czym kierować się wybierając bajki?



Uważasz, że istnieją bajki wartościowe i takie, których nie można zaklasyfikować do tej kategorii?

Tak. Na szczęście większość bajek drukowanych, przed dotarciem do dzieci, przechodzi przez ręce wielu doświadczonych ludzi, często polonistów czy znawców literatury. Nie spotkałem się jeszcze z książką, która wyjątkowo by mnie zniesmaczyła czy uznałbym ją za nieodpowiednią dla dziecka. Niektóre pozycje są po prostu ciekawsze od innych. To też zależy, czego w książce szukamy i czego od niej oczekujemy.
Natomiast jeśli mówimy o bajkach video, to niestety muszę stwierdzić, że większość produkcji telewizyjnych i niektóre produkcje kinowe niestety nie nadają się dla dzieci.

Jakie cechy mają te wartościowe pozycje?

Wartościowe pozycje muszą mieć przede wszystkim wartość edukacyjną. Muszą przekazywać wiedzę (wprost lub podświadomie) na temat wzorców zachowań czy radzenia sobie z emocjami. Do tego powinny rozwijać wyobraźnię i czasami nawet pozostawiać niedosyt po zakończeniu opowieści. Powinny też zadawać pytania, o których dziecko będzie potem długo myślało, aż samo dojdzie do ciekawych wniosków. Książki dla dzieci powinny uczyć myślenia i zachęcać do przewracania kolejnych stron, a potem do sięgnięcia po kolejną książkę. Wartościowa książka/bajka powinna być nagrodą, a nie przykrym obowiązkiem czy ‘zajmowaczem’ czasu.

Co sprawia, że pewnych bajek nie czytasz swoim dzieciom?

Dokładnie sprawdzam, co moje dzieci mają na półkach. Razem z żoną wybieramy dla nich książki. Jeśli rodzina i przyjaciele chcą dzieciom zrobić prezent, to proponujemy im wybrane tytuły albo podpowiadamy kategorię. Może też dlatego nie ma u nas w domu książek, których im nie czytam. Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem bajek, w których istnieje dużo potworów, strachów czy agresji.

Od jakiego wieku, Twoim zdaniem, możemy pozwolić dziecku decydować o tym, co czytamy?

Jak najszybciej. Już kilkuletnie dziecko dobrze wie, co mu się podoba, a co nie. Sprawdzajmy oczywiście książkę pod kątem naszych własnych, wewnętrznych wartości, ale przekonujmy dzieci od maleńkości do tego, że książka to super ciekawa sprawa i uczmy je podejmowania decyzji.



Czym powinni się kierować rodzice, decydując o wyborze lektury?

Każdy rodzic ma swój wewnętrzny kompas i intuicję. Każde dziecko ma też inną wrażliwość. Nie powiem, że jeden tytuł jest dobry dla wszystkich, a innego trzeba unikać jak ognia. Mogę jedynie wyrazić moją subiektywną opinię, co też robię na blogu, recenzując książki dla dzieci. Polecam jednak wszystkim rodzicom, aby przed zakupem przeczytać opis, recenzje, a jeśli jest taka możliwość to i kilka pierwszych rozdziałów. Jeśli uznamy, że temat nadaje się dla naszego dziecka to super, a jeśli nie, to nie. Rodzic zwykle wie i czuje najlepiej, co jest dobre dla jego dziecka.

Jak oceniasz bajki, na których wychowało się pokolenie dzisiejszych rodziców? Czy te utwory są aktualne i wartościowe dla naszych pociech?

To były i w dużej mierze nadal są bajki ponadczasowe. Sam wracam ostatnio do czytania Brzechwy, Konopnickiej czy Andersena. Kiedyś jak nie było tylu elektronicznych pokus, czytało się przede wszystkim więcej. Dawniej rodzice mieli też więcej czasu, aby dzieciom czytać. To było dobre. Trochę mi żal, że urodziłem się w czasach, kiedy tak mało osób sięga już po książki. Czytniki ebooków wprawdzie zachęcają do czytania, ale ja już chyba jestem z innej epoki, bo nie przekonały mnie. Uwielbiam fakturę papieru i zapach każdej książki.

Sam jesteś autorem bajek dla dzieci. Jak to jest, najpierw powstaje pomysł na historię, a potem wplatasz w nią jakieś istotne, pouczające elementy, czy raczej odwrotnie?

Jak słyszę podobne pytanie, to zawsze mam problem z odpowiedzią. Z krótką odpowiedzią. Proces tworzenia moich bajek jest trochę taki jak emocje dziecka. Czasem spontaniczny, czasem niezrozumiały, czasem przechodzący z płaczu w śmiech, czasem zaplanowany, a czasem szalony i nieskoordynowany.
Zawsze mam przy sobie notatnik. Elektroniczny najczęściej, w formie aplikacji w telefonie, ale też zwykły zeszyt i długopis. Jak tylko jakiś pomysł wpadnie mi do głowy, zapisuję go. Nawet wczoraj, jak czytaliśmy z synem książkę do szkoły o kurczaku gigancie, nie wiadomo skąd wpadłem na pomysł kolejnego pytania do Fryderyka. Niedługo pojawi się na blogu, jeśli jesteście ciekawi, co to było za pytanie.

Bajki i pomysły na nie po prostu pojawiają się w mojej głowie. Trudno to wytłumaczyć. Najczęściej wpadam na jakiś pomysł, gdy w ogóle nie myślę o nowej bajce. Wiele pomysłów nachodzi mnie, gdy prowadzę samochód. Często pojawia się jakaś myśl, gdy słucham audiobooków. Nierzadko ta myśl zupełnie różni się od tematyki tego audiobooka, to jest najśmieszniejsze. Część pomysłów bierze się też z obserwacji własnych dzieci i ich zachowań w stosunku do nas, rodziców, ale i do siebie nawzajem. Od zawsze lubiłem obserwować moje najbliższe otoczenie i zachowania innych ludzi. Gdy jeszcze w szkole średniej jeździłem do szkoły komunikacją miejską, stworzyłem sobie pewną grę. Wybierałem wśród pasażerów co najmniej dwie osoby, które ze sobą o czymś rozmawiały. Następnie zakładałem słuchawki i tylko z ich gestów i zachowań próbowałem zgadnąć, o czym rozmawiają i jaka jest ich historia. Czasem zdejmowałem słuchawki, aby sprawdzić, czy mam rację. Bardziej jednak podobało mi się samo dopisywanie do tych ludzi nowej historii, niż faktyczne słuchanie, o czym mówią. Takie moje małe dziwactwo.

Jednak za każdym razem, gdy wymyślam nową historię, nie ważne, w jaki sposób i co było jej inspiracją, chcę, aby poza elementem rozrywkowym, pojawił się też element edukacyjny. Edukacyjny w pozytywnym znaczeniu oczywiście. W formie morału, bajko-terapii czy podświadomego przekazu.

Marek Opaska
Prowadzę Fabrykę bajek, która wytwarza dziecięce usmiechy. Czaruję słowami, aby dostarczyć produkty wyobraźni i poskromić dziecięce emocje – bajkowo.
Jestem tkaczem słów i projektantem nowych światów. Tańczę z metaforami. Rekrutuję magów i wróżki oraz hipnotyzuję głosem.
Piszę bajki dla dzieci i młodzieży. Stosuję elementy bajko-terapii. Konsultuję skuteczne rozwiązania z psychologami dziecięcemi i pedagogami. Piszę bajki na zamówienie. Nagrywam darmowe audiobooki. Tworzę książki i e-booki dla dzieci.
www.bajkowytata.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*